Jakub Gajewski
Cześć, jestem JKuba – grafik, malarz, ilustrator, autor plakatów i dyrektor artystyczny, który w swoich obrazach tropi sny, pamięć i wspomnienia.
Moja droga zaczęła się na Wydziale Grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, gdzie zdobyłem solidne fundamenty designu. Przez 15 lat tworzyłem kampanie dla marek jako art director w agencjach reklamowych, a teatrowi Lalka oddałem lata pracy nad plakatami i oprawą graficzną sceny. To tam nauczyłem się łączyć siłę obrazu z gestem narracyjnym, a później przeniosłem to na malarstwo i wystawy.
Malarstwo to dla mnie rodzaj pamięci sennej. W cyklu Punkt widzenia, każdy obraz jest kwadratem, monochromatycznym negatywem pamięci. Czerń, fragmenty postaci, budzą w widzu wizję nie do końca obecnego – to sen, który pamiętamy mimo że go nie było.
Moją twórczość można porównać do ścieżki, która zaczyna się w plakacie i ilustracji, gdzie każdy kształt ma znaczenie, a kończy w obrazie, który staje się mostem między formą a emocją. Prace cenią kolekcjonerzy prywatni, a udział w wystawach zbiorowych rozwija moją artystyczną obecność.
Dołączam do ONE FAMILY & FRIENDS z przekonaniem, że piękno to nie tylko to, co widać w masowym kanonie piękna, ale tym, co porusza, przypomina, budzi. ONE to marka, która rozumie subtelność: w strukturze formuły, czystości przekazu i designie opakowań. To piękno minimalne, ale pełne sensu. Jak moje obrazy: ograniczony język, bogata treść.
Wierzę, że zarówno sztuka, jak i pielęgnacja mogą być przestrzenią wspólną, jeśli fundamentem pozostaje intencja, świadomość i elegancja bez nadmiaru. Dla mnie ONE to właśnie taka przestrzeń.
Jakub Gajewski w ONE FAMILY & FRIENDS
Grafik i malarz, który szuka historycznych śladów w czerni monocyklów, plakatów i wspomnień. W jego twórczości mniej znaczy więcej. Prace Kuby są intrygujące i powściągliwe. W swoich sztukach odkrywa pamięć i sen. Utożsamia się z ONE, bo to marka, która rozumie, że prostota to najwyższa forma wyrazu – w obrazie i w pielęgnacji. Wierzy, że piękno powinno być mądre, pokojowe, ponadczasowe.